Hania ją ma, ale największą ma Tata Hani, który co chwilę dokupuje nowy zestaw, a potem, niby w ramach zabawy z Dzieckiem, tworzy z entuzjazmem samoloty, lotniska, wieże kontrolne, statki...;-)
Hania nie rozstaje się z bluzami z serii Carsomania (na tę mówi "mój makkłinek") i z czapką Mikołaja.
Do tego nadal leczymy zapalenie oskrzeli i nebulizujemy się kilka razy dziennie. Nie zawsze z ochotą.
Zdrowia Dziewczyny! Mam cichą nadzieję, że nasz nebulizator pozostanie w czeluściach szafy tej zimy (?)Obcięłaś włosy?
OdpowiedzUsuńZdrowia, zdrowia! a ja dodam od siebie, że też dziecięciem będąc miałam legofazę, ale wtedy to tylko w pewexach były te cuda i to niestety fortunę trza było za nie płacić.
OdpowiedzUsuńhi hi jak każdy Tata.... Piotrek też buduje samoloty i zamki a najbardziej jest nieszczęśliwy gdy Mi stwierdzi nagle że koniecznie potrzebuje jednego z jego klocków i rozwala całą misterną budowlę :-).A ile się musiałam na tłumaczyć, że na razie wystarczy klocków!!! Zresztą ja też je uwielbiam. Mam nadzieje że się wykurujecie szybko i się jeszcze spotkamy przed naszym piątkowym wyjazdem do Poznania....
OdpowiedzUsuńTeraz Tata może się bawić bezkarnie :P Zdrowia dla Hani, och tak ostatnio inhalacje są na topie! My jeszcze nie próbowaliśmy nigdy...ale pewnie przyjdzie kiedyś i tego czas. Tfu, tfu! A jak tam twój nastrój?
OdpowiedzUsuńtak to juz jest z lego- kupujemy dla dzieci, ale spelniamy swoje fantazje :))) zdrowiejcie szybciutko !!!!
OdpowiedzUsuńPiegowata - obcięłam, juz dawno temu :-)
OdpowiedzUsuńnaszapolana - Lego z Pewexu to były czasy!
Domi - ja nie przepadam za klockami, bo nie umiem z nich nic budować. :-/
Asia - zaczynam widzieć światło w tunelu!
Kaffiarka - :-)
a miałaś zapuszczać! :P
OdpowiedzUsuńZdrowiejcie Dziewczyny jak najszybciej. U Nas z lego jest podobnie, tata ma najwięcej zabawy ;-))
OdpowiedzUsuńMamy identyczną bluzkę z Zygzakiem :-))
Piegowata - nie dam rady!
OdpowiedzUsuńDag - :-D