I jeszcze chciałam dziś pokazać trailer filmu, który chciałabym kiedyś z Hanią zobaczyć. Znam go tylko "ze słyszenia", bo opowiadali o nim w Zagadkowym Studio w Trójce. Kto był na Festiwalu Filmów Młodego Widza w Poznaniu, miał szansę go obejrzeć.
Ja tymczasem w mrocznym swym samopoczuciu dobijam się filmami tj.: Sala samobójców (kiedyś by mnie wzruszył bardziej, choć generalnie film bardzo dobry, może trochę te wszystkie postaci za grubą kreską zrobione) oraz You don't know Jack z absolutnie genialnym Alem Pacino - oparty na faktach, opowiadający historię popierającego eutanazję amerykańskiego lekarza. W sumie ten drugi polecam bardziej.
I jeszcze chciałam dodać, że jestem, czytam Wasze posty, nie mam siły komentować, co jest przejściowe i co wyjaśnię, jak się poprawi.
drugie zdanie mnie zabiło:)))
OdpowiedzUsuńi ja zachwycilam sie pomyslem snieznej kuli, mam juz przygotowany plastikowy sloiczek :)))
OdpowiedzUsuńczyzby dopadla cie jakas zaraza?? nie daj sie!
niech się zatem szybko poprawia co ma się poprawić... :-)))
OdpowiedzUsuńNie pocieszę Cię ale u nas słoik poszedł natychmiast. Robiłyśmy jakieś pół roku temu :P Przypomniałaś mi o tym. I jeszcze jedno, to do podłego humoru : A kysz wstręciuchu...
OdpowiedzUsuńFajny pomysł z księżycami zamiast brokatu :-)) Zaciekawiłaś mnie filmem You don't know z Al Pacino. Uwielbiam go :-))
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci powrotu do lepszej formy :-)
:) Ciekawa jestem, cóż to za przejściowa przypadłość. Ciekawe, czy ta sama, co u mnie - nota bene mi już się polepszyło:)
OdpowiedzUsuńŁączę się w bezkomentarzowym bólu. Film mnie bardzo zaciekawił, obym zapamiętała. Dużo pozytywnej energii ślę!!! A a propos Trójki to na poprawę nastroju zdecydowanie karp;P
OdpowiedzUsuńmyviridis - przypadłość przejściowa, tylko długotrwała jakby :-) Ale dam radę. Dzięki!
OdpowiedzUsuńPiegowata - karp boski :-D A energia się przyda, przyda.