12 grudnia 2011

Wirujące księżyce

Zaczerpnięte od Delie. Hania zachwycona, czekam, kiedy potłucze słoik. :-)





I jeszcze chciałam dziś pokazać trailer filmu, który chciałabym kiedyś z Hanią zobaczyć. Znam go tylko "ze słyszenia", bo opowiadali o nim w Zagadkowym Studio w Trójce. Kto był na Festiwalu Filmów Młodego Widza w Poznaniu, miał szansę go obejrzeć. 


Ja tymczasem w mrocznym swym samopoczuciu dobijam się filmami tj.: Sala samobójców (kiedyś by mnie wzruszył bardziej, choć generalnie film bardzo dobry, może trochę te wszystkie postaci za grubą kreską zrobione) oraz You don't know Jack z absolutnie genialnym Alem Pacino - oparty na faktach, opowiadający historię popierającego eutanazję amerykańskiego lekarza. W sumie ten drugi polecam bardziej. 

I jeszcze chciałam dodać, że jestem, czytam Wasze posty, nie mam siły komentować, co jest przejściowe i co wyjaśnię, jak się poprawi.

8 komentarze:

  1. drugie zdanie mnie zabiło:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. i ja zachwycilam sie pomyslem snieznej kuli, mam juz przygotowany plastikowy sloiczek :)))
    czyzby dopadla cie jakas zaraza?? nie daj sie!

    OdpowiedzUsuń
  3. niech się zatem szybko poprawia co ma się poprawić... :-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie pocieszę Cię ale u nas słoik poszedł natychmiast. Robiłyśmy jakieś pół roku temu :P Przypomniałaś mi o tym. I jeszcze jedno, to do podłego humoru : A kysz wstręciuchu...

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny pomysł z księżycami zamiast brokatu :-)) Zaciekawiłaś mnie filmem You don't know z Al Pacino. Uwielbiam go :-))
    Życzę Ci powrotu do lepszej formy :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. :) Ciekawa jestem, cóż to za przejściowa przypadłość. Ciekawe, czy ta sama, co u mnie - nota bene mi już się polepszyło:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Łączę się w bezkomentarzowym bólu. Film mnie bardzo zaciekawił, obym zapamiętała. Dużo pozytywnej energii ślę!!! A a propos Trójki to na poprawę nastroju zdecydowanie karp;P

    OdpowiedzUsuń
  8. myviridis - przypadłość przejściowa, tylko długotrwała jakby :-) Ale dam radę. Dzięki!

    Piegowata - karp boski :-D A energia się przyda, przyda.

    OdpowiedzUsuń