Mamy już lampki. Częściowo, bo będzie więcej, ale strasznie się Hani podobają.
Mamy też świąteczne dekoracje.
A dziś razem z Mi i jej Mamą przygotowywałyśmy świąteczne ozdoby handmade,
Układanie klocków pomiędzy zapędami artystycznymi. Jest coraz lepiej, bo Hania coraz mniej rozwrzeszczana i zaborcza. :-) Zaczyna się ładnie dzielić zabawkami.
Farbowanie styropianowych sześcianików na łańcuch.
Chwilowo wpisów będzie jakby mniej, o czym za jakiś czas.
nie tylko swiatelka macie fajne , ale i konia na biegunach i klocki a kapcie Hani to juz w ogole odjazd :)
OdpowiedzUsuń na zawszepodobaja mi sie juz udekorowane swiatłami okna, domy, ale postanowiłam ze rozświetlimy dom dopiero w Sw. Łucji, wiec musze wytrzymac, swoja droga nie wiem po co sobie tak postanawiac , jak teraz sie tak wszystkim zazdrosci ze maja tak pieknie.. :)
Fajny pomysł ze styropianowym łańcuchem :-)
OdpowiedzUsuń na zawszeAch moje ukochane kapcie, ale macie ładne!!! Ja muszę wybierać te ciemne bo niestety u nas ciągle jest brudno...nawet jak jeden pies został tylko.
OdpowiedzUsuń na zawszeświatełka i konik urocze. i fajnie tak wspólnie przygotowywać własne ozdoby (: musiało być wesoło.
OdpowiedzUsuń na zawszeKaffiarka, Asia - kapcie to i ja lubię! Mogłabym mieć z milion par dla samej siebie, ale nie robią takich dużych.:/
OdpowiedzUsuń na zawszeDag - nie mój, Mamy Misi, zresztą jak całe to spotkanie. Ja chwilowo bez mózgu jakby jestem.
Mru - a było, owszem! :-)