6 grudnia 2011

Przedświątecznie

 Mamy już lampki. Częściowo, bo będzie więcej, ale strasznie się Hani podobają.
 Mamy też świąteczne dekoracje.
 A dziś razem z Mi i jej Mamą przygotowywałyśmy świąteczne ozdoby handmade,

 Układanie klocków pomiędzy zapędami artystycznymi. Jest coraz lepiej, bo Hania coraz mniej rozwrzeszczana i zaborcza. :-) Zaczyna się ładnie dzielić zabawkami.
 Farbowanie styropianowych sześcianików na łańcuch.

Chwilowo wpisów będzie jakby mniej, o czym za jakiś czas.

5 komentarze:

  1. nie tylko swiatelka macie fajne , ale i konia na biegunach i klocki a kapcie Hani to juz w ogole odjazd :)
    podobaja mi sie juz udekorowane swiatłami okna, domy, ale postanowiłam ze rozświetlimy dom dopiero w Sw. Łucji, wiec musze wytrzymac, swoja droga nie wiem po co sobie tak postanawiac , jak teraz sie tak wszystkim zazdrosci ze maja tak pieknie.. :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Fajny pomysł ze styropianowym łańcuchem :-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Ach moje ukochane kapcie, ale macie ładne!!! Ja muszę wybierać te ciemne bo niestety u nas ciągle jest brudno...nawet jak jeden pies został tylko.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. światełka i konik urocze. i fajnie tak wspólnie przygotowywać własne ozdoby (: musiało być wesoło.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Kaffiarka, Asia - kapcie to i ja lubię! Mogłabym mieć z milion par dla samej siebie, ale nie robią takich dużych.:/

    Dag - nie mój, Mamy Misi, zresztą jak całe to spotkanie. Ja chwilowo bez mózgu jakby jestem.

    Mru - a było, owszem! :-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze