1 grudnia 2011

4 lata temu....

Ja i On przyrzekliśmy sobie coś ważnego. A potem jedliśmy, piliśmy, dobrze się bawiliśmy. :-) Najbardziej podobały mi się moje białe martensy. ;-)


P.S. Zdjęcie by trycja. :-)

17 komentarze:

  1. Wow, musiało być super!
    Następnych lat w szczęściu!!!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. gratuluję. rzeczywiście fajne te martensy :P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. I chyba wygodne te martensy były? :-)) Następnych wielu lat w szczęściu !!!
    P.S. Rocznicę ślubu też tą samą mamy :-))
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. no to pieknej nocki i kolejnych pieknych lat wspolnej wedrowki lekka stopą i w solidnych butach :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Gratulacje...!!! ja też kiedyś miałam plan iść w martensach do ślubu... :-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Kolejnych wspólnych lat szczęścia, patrząc na zdjęcie, aż chce się za mąż pójść :P

    PS. Czy martensy nadal są w rodzinie?
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Gratuluję pięknej rocznicy :)
    a buty piękne :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Wiesz, że my też bralismy ślub w grudniu (11)? Wszystkiego najlepszego, i harmonii małżeńskiej życzę:-) Strój swietny:-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Wszystkiego najlepszego!!! Martensy super, ale moja macoszka Cię chyba przebiła - miała białe buty kowbojskie, bo oboje z moim tatą są związani z muzyką country :))))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Dziękuję dziewczyny bardzo!!!

    Goja - tak, martensy są nadal w rodzinie :-)

    Aniu - bałam się, czy różne ciocie Adwent przeżyją, ale dały radę.

    Małgorzata - buty kowbojskie rzeczywiście przebijają! :-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. totalnie odlotowe:))))
    dużo dobrego!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. Ale bosko! I byłaś w spodniach i martensy! No proszę, niebanalnie, super !:))
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. Majan - tak, biały garniak i martensy. :-)Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń na zawsze