No i powiem tak - są po prostu fantastyczne.
450 g mąki jęczmiennej (ja dałam pszenną pełnoziarnistą, bo jęczmiennej nie było nigdzie)
450 g migdałów, pokruszonych malakserem
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka cynamonu
250 ml oleju rzepakowego
250 ml syropu klonowego ( u mnie płynny miód, bo cena syropu zabija)
ulubiona konfitura (u mnie śliwkowa)
Podgrzać piekarnik do 180 stopni. Wymieszać wszystkie składniki łyżką drewnianą (oprócz konfitury). Formować kulki i układać na blasze. Palcem porobić w kulkach wgłębienia, w które wkładamy po pół łyżeczki konfitury. Pieczemy ok. 20 minut.
Fajne te ciasteczka, wyprobuje ten przepis :)
OdpowiedzUsuńwygladaja fantastycznie i domyslam sie ze tak samo smakuja :) ja wlasnie racze sie cantuccini , wiec dzieki migdalom probuje teraz sobie wobrazic jak smakuja te Twoje i powiem ci ze az reka sama wedruje w kierunku monitora :)
OdpowiedzUsuńTakie nasze regionalne "kluski śląskie" na słodko :)
OdpowiedzUsuńGosia - naparwdę poelceam. :-)
OdpowiedzUsuńcacaovo - dzięki! Cantuccini tez bym zjadła.
Goja - też mi się z kluskami śląskimi skojarzyły. :-)
hmmm jak ja dawno ciastek nie piekłam, aż mi ślinka cieknie na te twoje.
OdpowiedzUsuńPoproszę jedno ;)
OdpowiedzUsuńalbo dwa ;)
Wspaniałe, aż u mnie je czuć. Ostatnie dni urlopu spędzę pod znakiem kuchennym:)
OdpowiedzUsuńMam taką chętkę na te ciastka, że chyba się na nie porwę jutro z rana:)))))
OdpowiedzUsuńsuper ten przepis i zmian dokonałabym dokładnie tych samych, szczególnie co do syropu klonowego, oszczędzam każdą kropeczkę :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPodoba mi sie! Choc ilosc syropu klonowego faktycznie malo ekonomiczna ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Kasiu!
Dlaczego ten syrop taki drogi???
OdpowiedzUsuńBo proces wytwarzania bardzo pracochlonny ;)
OdpowiedzUsuńJak to mawia moja kuzynka - dobra rzecz kosztuje ;))
No i zrobiłam, tyle, że zupełnie inne ciastka, bo nie miałam migdałów, a wszystko dziś zamknięte;)Zrobiłam z sezamem, też dobre;)
OdpowiedzUsuńPokaż zdjęcia :-)
OdpowiedzUsuńok:)
OdpowiedzUsuń