Długo, długo szukałam odpowiednich proporcji i składników do idealnej gorrrącej czekolady! Takiej, która ukoi rozdrażnienie związane z resztkami zimy - burym śniegiem, szarym niebem i przenikającą do kości wilgocią w powietrzu (ostatnio nawet usłyszałam coś, co bardzo mnie rozbawiło - że u nas w Polszy to nawet tęcza jest czarno-biała ;)).
W każdym razie to, co prezentuje się na zdjęciu, robi się tak:
(składniki na 1 kubek)
1/3 tabliczki gorzkiej czekolady
mleko 2%
mleko zagęszczone do kawy (słodzone lub nie - jak kto woli)
1 łyżeczka cukru wanilinowego
szczypta cynamonu
Czekoladę rozpuszczamy w gorącym mleku (zostawiamy dwie kostki do starcia). Dodajemy mleko skondensowane, cukier, cynamon. Gotowe! :)

No wlasnie, i ja lubie prawdziwa goraca czekolade, a nie tylko kakao... Pozwolisz, ze sie wirtualnie poczestuje ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! I milej niedziei zycze :)
No to napijmy się! Na zdrowie :)
OdpowiedzUsuńProszę się śmiało częstować, starczy dla każdego! :) Na zdrowie!
OdpowiedzUsuńBardzoooo, bardzoooo lubię czekolade na gorąco :)) Pycha
OdpowiedzUsuńŁaciata i pyszna (;
OdpowiedzUsuńi kubek w śniegu :-)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, ze to ostatni śnieg na balkonie w tym sezonie :)
OdpowiedzUsuń