19 czerwca 2013

Truskawkowe sny

Truskawki, mleko, listki bazylii, mięty, melisy. Szkoda, że Hani nie smakowało.

18 czerwca 2013

Rainbow maker

Polowałam dobry rok. Ale udało się!
Rainbow maker. Bateria słoneczna, mechanizm obracający kryształem (Swarovski podobno ;-))...i czary na ścianach i suficie.



Jerz zastyga w bezruchu.

Całośc działa tak:



Nie wiem, komu bardziej poprawiło to humor. Mnie, dzieciakom, czy Tacie, który wykończony wrócił z pracy i roześmiał się na głos, kiedy zobaczył kolorowe cętki tańczące po salonie.

17 czerwca 2013

Korespondencja z Łowicza

Dzięki info od Panien Z. udało nam się wpaść na godzinkę na warsztaty ludowe do Muzeum w Łowiczu w ramach czerwcowych spotkań z tradycją.
Krótki reportaż:

1. Nauka łowickich wycinanek. Chciałabym móc powiedzieć, że ta jest nasza ;-).

2. Łowickie "pająki":


3. Łowiczanka do kolorowania:

4. Tańce i śpiew w wykonaniu zespołu ludowego "Kalina". Hanka zachwycona furkoczącymi pasiakami.
- Jakie te Łowiczanki piękne! I mają czerwone usta!

Przygotowania. 





Wiecie, że damski strój łowicki waży prawie dziesięć kilogramów?? Nie mam pojęcia, jak te dziewczyny tańczą w nim tak..lekko!

16 czerwca 2013

W piasku

Pod blokiem. Nie lubię piasku w butach, ale czy mam inne wyjście?

Hania i Tigran gotują kawę.

Zabawa w potwora. Michasia zamknęła się ostatnio sama w domu, bo babcia wyszła po coś na klatkę schodową. A potem miała stan przedzawałowy, jak się okazało, że do domu wejść nie można, bo dziewczynka zasunęła zasuwę i nie umiała jej otworzyć. 



Kumple. Igor molestuje swoją mamę o małego Jurka.  :-)

15 czerwca 2013

W rumiankach

Łąka doświadczalna w arboretum w Rogowie. Tak, wiem, miałam tam już nigdy nie jechać. Ale już nie mówię "nigdy". Lesson learned. ;-)










14 czerwca 2013

Mąka, zakwas, chleb

Mamy w domu dobrych dziesięć rodzajów mąki. Orkiszowa, pszenna zwykła i razowa, ryżowa, gryczana, kukurydziana, z amarantusa, żytnia...Lubię je mieć.


Popełniłam też zakwas. To już mój trzeci.

Zakwas młody, ale...

Słońce znowu zachodzi w mojej kuchni.
Udanego weekendu!

13 czerwca 2013

Za nami i przed nami

Oglądam się wstecz. Jeszcze trochę i minie rok. Najciekawszy, najpiękniejszy i pod względami logistycznymi - najtrudniejszy. :-) Niedługo o tym roku napiszę.

Za nami pierwsza poważna wizyta u dentysty na fluoryzacji. Są stomatolodzy z misją. Hania najpierw wyczyściła wielkie zęby pluszowemu gorylowi, zajrzała mu lusterkiem w trzonowce, polakierowała kły. Potem pojeździła na fotelu do góry, do dołu. Obejrzała swoją paszczę na ekranie. I dała pomiziac pędzelkiem swoje zęby.

Za nami ostatnie zebranie w przedszkolu. Puchnę z dumy, puchnę. Z opinii pani Justyny "Hania to dziecko o niesamowitej wyobraźni, przejawia uzdolnienia artystyczne w kierunku aktorskim". Ba! Ja i Tata Hani wiemy to doskonale. ;-)

Przed nami - czas interakcji. Już się zaczął. Nie przypuszczałam, że TAK się będą bawić. On rano wstaje i po serii przytulań ze mną jopi się w drzwi. Wejdzie, nie wejdzie? Wejdzie. Wchodzi Ona, trochę zaspana, rozczochrana. 
- Niania! - piszczy On. 
I już leżą na sobie, już są piski, uściski, całusy, zabawa w jego łóżeczku.I tak cały dzień. On goni Ją, Ona mu buduje wieże z klocków, bawią się praniem przyniesionym z balkonu.

A chatę demolują pierwszorzędnie. 

Na zdjęciu - jedna z ulubionych rozrywek. Hanka w szafie (czyli norze), Jerz pod szafą w roli zwierzaczka (liska najczęściej). 


Przed nami lato. Marzy nam się plaża,piasek...nad ciepłym, niebieskim morzem. Już czas wyruszyć gdzieś dalej.

12 czerwca 2013

Kilka słów o Jaruzelu

Hania dopadła wczoraj książkę z wywiadami Torańskiej. W środku zdjęcie młodego Wojciecha Jaruzelskiego. W mundurze, czapie z orłem.
- O! - mówi Siostra - Ten pan był bardzo dobry. Widzisz, szanował Polskę, ma orzeła, ordery, był bardzo odważny i wszystkich kochał, prawda?

Kiedyś ci to, moje dziecko, wyjaśnię.

zdj. ze str. konserwatyzm.pl

11 czerwca 2013

Dream Home

Czasami odjeżdżam w marzeniach.

Pomysły na wymarzony dom. Czasem zupełnie niekompatybilne.









Przestrzeń, światło (czyli wieeelkie okna), biel, drewno, prosto, funkcjonalnie. No jakoś tak. I window view, który zaprze mi dech.

Wszystkie zdjęcia zebrałam na moim wirtualnym scrapbooku TU.

10 czerwca 2013

Gardening is cheaper than therapy and you get tomatoes

Or strawberries.





Po drugiej stronie obiektywu wszystko jest zawsze takie "bardziej". A życie to nie je bajka, jak mówiła moja babcia. Szkoda.